Tartaletki z kremem kasztanowym / Tartlets with maroon cream

DSC_5598-001

W poprzednim wpisie obiecałam coś pysznego z jadalnych kasztanów. Ten przepis kazał długo na siebie czekać, ale myślę, że będziecie zadowoleni. Rok temu zrobiłam blok kasztanowym, a tym razem kruche tartaletki z kremem kasztanowym i czekoladą. Tę samą masę możecie wykorzystać np. jako przełożenie do biszkoptu albo jeszcze ciepłą wyłożyć na herbatniki lub krakersy, otrzymując pyszne ciasto bez pieczenia. Krem kasztanowy wymaga dość długiego czasu przygotowania (obieranie kasztanów) i kilku godzin w lodówce. Na ciepło jest, hmm… niesmaczny. Nie zrażajcie się więc, próbując go przed schłodzeniem. Właściwy smak na pewno pozytywnie was zaskoczy!

Delicious crusty tartlets with maroon cream and dark chocolate, flavored with vanilla, rum and cloves. Serve chilled!

Uwaga! Poniższy przepis powstał, kiedy jeszcze nie stosowałam diety bezglutenowej. Mąkę pszenną można tu ewentualnie zamienić na pszenną bezglutenową albo użyć gotowego miksu mąk bg o naturalnym składzie.
 

Kruche ciasto (na ok. 30-35 tartaletek o wymiarach 8 cm)

D 290 g mąki pszennej
O szczypta kurkumy
Z 200 g masła
3 łyżki mleka
15 kropel stewii fluid
M szczypta mielonych goździków
W szczypta soli

Masło utrzeć w misce szpatułką na gładką masę. Dodać mleko wymieszane ze stewią i ucierać aż składniki częściowo się połączą. Dodać goździki i sól, a następnie mąkę i kurkumę. Szybko zagnieść ciasto, uformować z niego kulę, owinąć folią spożywczą i wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny.

Rozwałkować i wykrajać kółka. Wyłożyć nimi nasmarowane masłem formy do tartaletek. Ciasto nakłuć widelcem i piec w piekarniku nagrzanym do 200°C ok. 10 minut, do lekkiego zrumienienia. Ciasteczka są bardzo delikatne i maślane.

Tartaletki z kremem kasztanowym

 

Krem kasztanowy

Z 1 kg kasztanów jadalnych w łupinkach*
500-700 ml mleka**
1 laska wanilii
150 g masła
50 kropel stewii fluid (lub do smaku)
3-4 łyżki syropu z agawy (opcjonalnie)
M płaska łyżeczka mielonych goździków
2-3 łyżki rumu
W szczypta soli
D 1 łyżeczka soku z cytryny
O gorzka czekolada 90%, starta na drobnych oczkach

Każdy kasztan naciąć na krzyż ostrym nożem, sprawdzając przy okazji, czy jest zdrowy w środku. Wszystkie wrzucić do garnka z wrzącą wodą, parzyć przez 5-7 minut. Odcedzić i jeszcze ciepłe obrać. Oczyszczone kasztany zalać mlekiem, wrzucić ziarnka wydrążone z laski wanilii oraz waniliowe łupinki. Gotować do miękkości kasztanów (ok. 30 minut).

Wyjąć łupinki z laski wanilii. Ugotowane kasztany zmiksować na gładką masę, dodając masło oraz słodziki. Doprawić goździkami oraz rumem (idealnie komponują się z kasztanami). Dodać szczyptę soli i sok z cytryny.

Do przestudzonego kremu dodać startą gorzką czekoladę (ilość według uznania, ja dałam trzy szerokie paski; jeśli dodacie czekoladę do ciepłego kremu, jego kolor będzie ciemniejszy, bo czekolada się rozpuści i połączy z masą). Kasztanowy krem należy schładzać w lodówce przez kilka godzin. Najlepiej zostawić go na noc, a następnego dnia przygotować kruche spody. Na każdym ułożyć kopiastą łyżkę kremu, udekorować startą czekoladą. Krem z kilograma kasztanów wystarczy do bardzo hojnego napełnienia 30-35 tartaletek lub nawet 60-70 sztuk, jeśli będziecie gospodarować nim nieco oszczędniej :)

Gotowe tartaletki należy trzymać w lodówce albo napełniać spody mocno schłodzonym kremem tuż przed podaniem. Smaku kasztanowego deseru nie da się z niczym porównać. Po prostu musicie spróbować!

* Aby zrobić krem z kilograma kasztanów, najlepiej kupić/zebrać ich trochę więcej, gdyż niektóre mogą okazać się robaczywe lub nadpsute. Wszystkie kasztany z pleśnią czy innymi podejrzanymi zmianami należy wyrzucić!

** Do tartaletek przygotowuję masę mniej gęstą, używając 700 ml mleka. Do bloku kasztanowego, który ma bardziej zwartą strukturę, wystarczy pół litra. Mleko krowie można oczywiście zastąpić kokosowym lub sojowym. W przypadku kasztanów używam jednak krowiego, gdyż ma najbardziej neutralny smak.

Tartaletki z kremem kasztanowym