Na Kuchennym Progu

Potrawy bez glutenu, cukru, nabiału, wegańskie :: Książki kulinarne i dziecięce :: Recenzje :: Różności
na słodko | naleśniki/racuchy/placki | wypieki i desery z warzywami

Gryczano-marchewkowe „pączki” z patelni (aebleskiver) / Buckwheat aebleskiver with apple cider and carrot

4 lutego 2016

I raz jeszcze aebleskiver, czyli zdrowsza wersja pączka. Zdrowsza, bo z patelni zamiast z głębokiego tłuszczu 🙂 Wyglądają uroczo, są niewielkie, poręczne, w sam raz na jeden kęs. A sama patelnia daje naprawdę dużo ciekawych możliwości! Do tej wersji dodałam marchewkę (musi być bardzo drobno starta) oraz cydr jabłkowy, ale można go zastąpić sokiem jabłkowym zmieszanym z wodą mineralną albo po prostu dowolnym mlekiem. A nawet wodą (choć pączusie na mleku lub cydrze/soku mają ciekawszy, pełniejszy smak). Polecam gorąco! Jeśli nie macie patelni do aebleskiver, czy takiej jak moja, z mniejszymi wgłębieniami, do takoyaki, poproście Mikołaja o prezent 🙂 Więcej na temat aebleskiver oraz patelni pisałam przy poprzednim przepisie, na pączusie z borówkami.

Gluten-free, sugar-free and dairy-free buckwheat aebleskiver (pancake donuts) with carrot.

 

 

Składniki (na 35 pączusiów o średnicy 3 cm)

100 g pełnoziarnistej mąki gryczanej (część można zastąpić dowolną mąką orzechową)
50 g marchewki, obranej i startej na drobnych oczkach
180 ml mleka (może być dowolne roślinne) lub pół na pół mleka i cydru jabłkowego*
30 g ksylitolu
1 jajko
1 łyżka oleju kokosowego, roztopionego i przestudzonego
1/2 łyżeczki cynamonu
szczypta mielonej wanilii
1/3 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia

ksylitol zmielony na puder (do posypania)
olej kokosowy (do posmarowania patelni)

W misce rozmieszaj mleko (lub mleko i cydr) z jajkiem oraz olejem. W osobnym naczyniu wymieszaj suche składniki, a następnie wsyp je do mokrych i dokładnie rozmieszaj ciasto trzepaczką. Na końcu dodaj marchewkę. Odstaw na kilka minut i ponownie wymieszaj (ciasto nieco zgęstnieje).

Za pomocą pędzelka posmaruj wgłębienia na patelni odrobiną oleju kokosowego (naprawdę odrobiną!). Postaw patelnię na kuchence, na małym ogniu. Gdy się rozgrzeje, za pomocą łyżeczki nałóż do każdego wgłębienia porcję ciasta (mniej więcej do 3/4 wysokości lub prawie do pełna).

Pączki smażą się bardzo szybko. Po nałożeniu ciasta do ośmiu wgłębień można już przesunąć podsmażone ciasto z pierwszego wgłębienia. Za pomocą drewnianego patyczka obróć usmażony kawałek ciasta pod kątem 90 stopni, czyli tak, by „stanął” oparty na jednym z boków wgłębienia. Zrób to samo z kolejnymi pączkami. Gdy już wszystkie stoją, dolej do każdego wgłębienia kolejną porcję ciasta, niemal do brzegu (mniej więcej pół łyżeczki).

Po chwili, gdy świeżo dodane ciasto się podpiecze, ponownie obróć pączek tak, by z jednej strony wgłębienia było już podsmażone ciasto, a z drugiej pusta przestrzeń. Nalej do niej kolejną, małą porcję ciasta. Powtarzaj te czynności, aż uzyskasz ładnego kulistego pączka. Obróć każdy dokoła i sprawdź, czy jest ładnie przysmażony.

Zdejmij pączki z patelni za pomocą drewnianego patyczka, ułóż na talerzu i posyp ksylitolowym pudrem. Smakują bardzo marchewkowo (ewentualnie marchewkowo-cydrowo 🙂 Najlepsze, gdy są jeszcze lekko ciepłe.

* Cydr jabłkowy możesz zastąpić sokiem jabłkowym wymieszanym po połowie z gazowaną wodą mineralną.