Placek czeski / Czech cake

Placek czeski

Nie wiem dlaczego tak się nazywa. Nie wiem kto go wymyślił. I nie wiem skąd mam tę recepturę. Jest zapisana na pierwszej stronie mojego dziecięcego zeszytu z przepisami na słodkie wypieki. Pamiętam, że robiłam to ciasto na każde święta i zawsze uwielbiałam jego złożony smak: miodowe placki, słodki krem z kaszy manny, który robiłam z dwóch porcji składników, oraz cierpkość śliwkowego dżemu mojej mamy. Gruba kostka czeskiego placka, schłodzonego w lodówce, krążyła mi po głowie już od dawna. Wróciłam więc do starego przepisu i upiekłam ciasto ponownie, zmieniając nieco przepis i oczywiście eliminując cukier. Czeski, jak zawsze, udał się przepysznie!

Impressive honey cake with sweet semolina cream and sour plum jam.

Uwaga! Poniższy przepis powstał, kiedy jeszcze nie stosowałam diety bezglutenowej. Mąkę pszenną można tu ewentualnie zamienić na pszenną bezglutenową albo użyć gotowego miksu mąk bg o naturalnym składzie. Kaszę można zastąpić prażoną mąką amarantusową.
 

Placek czeski

Miodowe placki (prostokątna blacha 30×20 cm)

D 4 szklanki mąki pszennej
3 łyżki kwaśnej śmietany
O szczypta kurkumy
Z 80 g masła
1/2 szklanki ksylitolu
4 łyżki miodu lub syropu z agawy
3 jajka
M szczypta mielonych goździków lub cynamonu
W 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

Do miski lub na stolnicę wsypać przesianą mąkę. Dodawać po kolei śmietanę, kurkumę, jajka, miód i ksylitol, pokrojone na kawałki miękkie masło, szczyptę goździków. Na samym na końcu dodać sodę oczyszczoną. Szybko zagnieść ciasto i podzielić je na cztery równe części. Każdą kulkę ciasta owinąć folią spożywczą i włożyć na godzinę do lodówki.

Rozwałkować i upiec cztery identyczne placki w piekarniku nagrzanym do 180°C. Ciasto ma się delikatnie zrumienić, wystarczy 10-12 minut, choć ja czasem trzymam je trochę dłużej, wtedy jest nieco ciemniejsze i ładnie kontrastuje z masą i dżemem.

Piekę placki na blasze o wymiarach 30×20 cm, ale można użyć nieco większej, bo widoczne na zdjęciach ciasto ma placki i tak dość grube. Jeśli któryś placek za bardzo wam się spiecze, należy umieścić go w środku ciasta, między masą a dżemem, bo wtedy bardziej zmięknie. Najładniejszy placek warto odłożyć na wierzch.

Placek czeski

Krem z kaszy manny

Z 3/4 l mleka
220 g masła
20 kropel stewii fluid (lub do smaku)
M 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
W szczypta soli
D 8 łyżek kaszy manny
O szczypta kurkumy

Dodatkowo: 1-2 słoiczki niesłodzonego dżemu śliwkowego

W garnku z grubym dnem zagotować mleko, dodać ekstrakt z wanilii, szczyptę soli oraz kaszę mannę. Kaszę należy wsypywać stopniowo i szybko mieszać, aby nie zrobiły się grudki. Następnie dodać szczyptę kurkumy oraz stewię do smaku. Gotować kilka minut, do miękkości. Kasza będzie dość gęsta, więc należy uważać, aby się nie przypaliła. Co jakiś czas zamieszać. Zestawić z ognia i całkowicie ostudzić.

W misce utrzeć masło i dodawać do niego po łyżce kaszy, ucierać. Masa powinna być gładka i pulchna. Jeśli jest mało słodka, można dodać jeszcze trochę stewii. Krem podzielić na dwie równe części.

Na jednym placku rozsmarować połowę kremu, przykryć kolejnym plackiem. Dalej dżem, placek, krem i placek na wierzch. Ja nie używam żadnej polewy, ale jeśli lubicie, nie widzę przeciwwskazań :)

Ciasto przechowywać w lodówce. Zawsze zostawiam je tam na noc, aby placki zmiękły od przełożenia. Kroić na kwadraty. Jeżeli są za wysokie i nie mieszczą wam się w buzi, rozpołowić, jak markizę :)

Placek czeski